Archive for the W świecie filmu Category

WTÓRNE UPORZĄDKOWANIA

Metamechanizm kultury przywraca jedność między zmierzającymi ku autonomii częściami i staje się językiem, za pomocą którego reali­zuje się wewnętrzne porozumienie się w obrę­bię kultury. Sprzyja on przebudowie poszczego nych węzłów strukturalnych służącej ich ujednoliceniu. Dzięki temu formuje się wtór­ny izomorfizm całości _ kultury i jej części. Powstające na tym gruncie wtórne uporząd­kowanie kultury równocześnie wyzwala bodźce do nowego pogłębiania oryginalności poszcze­gólnych struktur jednostkowych, a to z kolei prowadzi do ponownego umacniania się meta- struktur.Konflikt między przeciwstawnymi tendencja­mi w mechanizmie kultury przejawia się je­szcze inaczej. Różne podsystemy kultury ce­chuje różny czas zamykania się okresów dy­namicznych.

W ZJAWISKU

W rezultacie dowolny synchroniczny przekrój kultury daje na róż­nych odcinkach różne momenty typologicznej diachronii. W dowolnym momencie współist­nieją w kulturze różne epoki. Na metapoziomie różnice te podlegają wyrównaniu. Co wię­cej: metamechanizm tworzy nie tylko określo­ny kanon synchronicznego stanu kultury, lecz także własną wersję procesu diachronicznego. Wybiera on przekazy nie tylko z teraźniejszo­ści, lecz również z wcześniejszych stanów kul­tury i ustanawia własny — uproszczony — mo­del historycznego rozwoju kultury jako model normatywny. Dostrzeganie w tym zjawisku tylko strony negatywnej nie jest słuszne: dzię­ki takiemu uproszczeniu kultura stwarza wspól­ny język dla powiązań komunikacyjnych z mi­nionymi epokami.

UNIWERSALNY MODEL

Najbardziej powszechny jest wypadek kiedy nośnikiem metafunkcji kultu­rowych staje się jakiś przekaz artystyczny lub jakiś artystyczny język, na przykład poezja malarstwo, muzyka, teatr. Następuje wówczas wzmozona agresja tego rodzaju sztuk wszystkich sferach życia kulturalnego (a zwła­szcza artystycznego). Sama zaś owa sztuka wy­stępuje w funkcji podwójnej – jako sztuka w szeregu innych sztuk oraz jako iniwersalny model roznorakich modeli kulturowych I wreszcie funkcja metakulturowa’ może sie realizować z pomocą metajęzyków nauki. Chciałbym jednak przestrzec przed utożsamaniem tych trzech możliwości typologicz­nych z rzeczywistym procesem historii kultu­ry, a także przed przypisywaniem im waloru trzech stadiów w rozwoju mechanizmów meta­językowych o jakiejś rzeczywistej chronologii.

UPROSZCZENIE WYOBRAŻEŃ

Byłoby to co najmniej nieostrożne, albowiem zbyt silnie upraszczałoby nasze wyobrażenia procesie, o którym wiemy zbyt mało, żeby konstruować schematy aż tak ogólne, i zbyt dużo, by uogólnienia takie nie miały budzić naszego sprzeciwu. W odniesieniu do dowolnej nawet najbardziej archaicznej — ze znanych nam kultur będziemy zmuszeni mówić o złożo­nej heterogeniczności mechanizmu metajęzyko­wego, zawierającego wszystkie trzy aspekty.Jest rzeczą jasną, że metapoziom kultury również może się stać przedmiotem samoopisu przez pewne upraszczające uporządkowanie może kanonizować któryś z tych aspektów, tworząc metamodele kultury. Tak na przy­kład w okresie romantyzmu wyróżniano samo pojęcie „romantyzmu”, które w określony spo­sób organizowało rzeczywiste przekazy i cały system odbioru świata.

WZROST PANUJĄCEJ MODY

Niebywale wzrosła wte­dy modelująca rola poezji jako sztuki sztuk. Nie tylko inne sfery praktyki artystycznej, ale i modele nieartystyczne (naukowe) znalazły się pod wpływem poezji. Powstała w taki spo­sób metastruktura uległa następnie nowemu uporządkowaniu — została przełożona na me­tajęzyk filozofii, która odgrywa pierwszoplano­wą rolę w metasystemie kultury europejskiej w drugim ćwierćwieczu XIX stulecia.Odrodzeniu się wyobrażeń romantycznych na przełomie XIX i XX wieku towarzyszy ko­lejne przeformułowanie metasystemu: wśród sztuk zaczyna teraz dominować muzyka, a za podstawę metakonstrukcji językowych służy mit.

KINO I PROBLEMY

Pierwszą połowę wieku XX cechują rewolu­cyjne przesunięcia w poszczególnych dziedzi­nach kultury, które spowodowały niebywałe wzmożenie ich specyfiki. Jeżeli w wieku XIX wyrażanie słowne odgrywało rolę systemu uni­wersalnego, na którego kategorie przekładano wszelkie niewerbalne systemy artystyczne, a tekst słowny pełnił funkcję tekstu tekstów i swoistość każdej ze sztuk zaczynamy upatrywać właśnie w tym, eonie poddaje się przekładowi na język innej sztuki. Znamienne, że takie dążenie do odiębnośoi nie osłabia, lecz zdecydowanie  wzajemne oddziaływanie iezyków róż­nych sztuk.Równocześnie zachodzi proces formowania się, jeżeli nie kultury światowej w ogóle, to przynajmniej ogólnoeuropejskiej, do której po­szczególne kultury narodowe wchodzą jako od­rębne „osobowości kulturowe”, występując w mej i jako części, i jako samodzielne światy.

PRZENIESIONE PROCESY

Procesy mikroświata kulturowego zostały za­razem przeniesione do mikrosfery: osobowość człowieka uprzednio niepodzielna, przybrała postać naśladującą budowę kulturowej całości. Z  jednej strony, ona sama staje się’zbiorem osobowosci często wzajemnie się wykluczają­cych. Z drugiej zaś granica między światem zorganizowanym kulturowo (strukturalnie) a chaotyczną entropią — ów jeden z podstawo­wych wykładników wszelkiej kultury — dzieli teraz nie tylko unwersum danej kultury, lecz także psychologię poszczególnej jednostki ludzkiej. Wszystko to prowadzi do silnego akcentowa­nia sytuacji czysto semiotycznych, do obnaża­nia problemów języka, przekładu, trudności w rozumieniu cudzych przekazów jako podsta­wowych zagadnień kultury. Druga połowa wie­ku XX staje się — w świetle interesujących nas aspektów — epoką problematyki metakulturowej.

ROZWÓJ WARSTWY

Rozwój warstwy metakulturowej w kulturze drugiej połowy XX wieku aktualizuje wszy­stkie wymienione wyżej aspekty tego mecha­nizmu. Następuje, o czym pisano już dość du­żo, nawrót do myślenia mitologicznego. Nie mniej istotną sprawą jest wykorzystywanie ję­zyków artystycznych do rozwoju metamecha- nizmu kultury. Obok wyodrębniania jakiegoś jednego języka artystycznego w charakterze metajęzyka kultury (do szczególnej roli, jaką odgrywa tu kino wrócimy) rozwija się tenden­cja do wytwarzania metasztuki: metapoezji (poezja o poezji), metamalarstwa (malarstwo opisujące język malarstwa), metateatru (teatr analizujący język teatru), metafilmu. Trzeci aspekt to wykorzystywanie języków nauki: ma­tematyki, fizyki, lingwistyki jako metajęzyków kultury.

SZCZEGÓLNE MIEJSCE W PROCESIE

Z tego względu uformowanie się se­miotyki jest prawidłowością nie tylko w per­spektywie historii nauki, ale także i faktem sa­moorganizacji kultury. W procesie tym kino zajęło miejsce szcze­gólne, jedynie ono bowiem zdołało zespolić te wszystkie trzy aspekty w sposób jak najbar­dziej organiczny.Wystarczy się zastanowić nieco głębiej nad przedstawionymi wyżej właściwościami, by za­uważyć, że są one organiczne dla kina.Jeżeli o portrecie można powiedzieć, że sta­nowi on „imię własne języka sztuk przedsta­wiających”, to w jeszcze większym stopniu określenie to pasuje do portretu filmowego. Sprzyjają temu następujące okoliczności.

MAJĄC MOŻLIWOŚĆ

Po pierwsze, mając możliwości zbliżeń ki­no wprowadza dużą liczbę kadrów portreto­wych,’ale nie tylko. Zbliżenie w filmie kojarzy się z przyglądaniem się z bardzo bliskiej od­ległości. Rozpatrywanie zaś twarzy ludzkich z takiej właśnie odległości jest charakterystycz­ne dla świata dziecka bądź dla świata wybitnie intymnego. Tak więc kino przenosi nas świat, w którym wszystkie osoby — i przyja­ciele, i wrogowie — pozostają z widzem w re­lacji intymności, zażyłości obejmującej nie tyl­ko znajomość cech charakteru, ale i szczegółów wyglądu, aż po sieć żyłek czy zmarszczek na twarzy. drugie, w kinie w znacznie większe] mie­rze niż w teatrze odbiorca widzi nie tylko rolę, lecz także aktora. Na ekranie obserwuje on za­równo postać z właśnie wyświetlanego filmu, jak i obraz aktora znany mu z innych filmów i występujących tam zbliżeń.