Archive for the W świecie filmu Category

POZORNA ZROZUMIAŁOŚĆ

Z kolei w dru­gim istnieje pozorna zrozumiałość — jest wiele słów znanych lub podobnych do już poznanych i jest wiele form gramatycznych, które też coś nam przypominają. Ale właśnie to podobień­stwo, sugerujące, że nie ma się czego uczyć, bywa źródłem nieporozumień. W językach ro­syjskim i czeskim istnieje wyraz „czerstwy”, ale w czeskim „ćerstwy” znaczy „świeży”. W językach rosyjskim i polskim istnieje z ko­lei wyraz „uroda”, co po polsku znaczy „pięk­no”, a po rosyjsku — „brzydota”. Świat kine­matografu podobny jest do widzialnego świata rzeczywistego. Zwiększanie tego podobieństwa jest jednym ze stałych czynników ewolucji kina jako sztuki. Ale w tym podobieństwie czai się zdradliwość słów języka obcego, które brzmią’ jak słowa w języku ojczystym — coś zupełnie innego udaje, że jest takie samo. Powstaje złudzenie zrozumienia tam. gdzie go wcale nie ma.

ZROZUMIAŁY JĘZYK

Dopiero wtedy, gdy zrozumiemy język kina, przekonamy się, że nie jest ono niewolniczą, bierną kopią życia, że polega na aktywnym odtwarzaniu, w którym podobieńs­twa i różnice stapiają się w spoisty, ale pełen napięć, czasami wręcz dramatyczny proces po­znawania życia.Znaki dzielą się na dwie grupy: na znaki umowne i przedstawiające lub ikoniczne. Do umownych należą te, w których związek mię­dzy nośnikiem i treścią jest wewnętrznie nie motywowany. Umówiliśmy się już, że zielone światło oznacza swobodę poruszania się, a świat­ło czerwone — zakaz ruchu. Ale mogliśmy umówić się akurat odwrotnie.

W KAŻDYM JĘZYKU

W każdym języ­ku forma tego lub innego wyrazu jest uwarun­kowana historycznie. Niemniej, abstrahując od. historii języka i zapisując jakiś wyraz w róż­nych językach, zobaczymy, że sama możliwość wyrażania w tak różny sposób tego samego znaczenia dowodzi, iż w słowie nie ma żadnego koniecznego związku między treścią a wyrażę- niem.(Sfówfo jest najbardziej typowym i kulturo­wo znaczącym przypadkiem znaku umownego.. Znak przedstawiający lub ikoniczny zakłada,, że znaczeniu odpowiada jedyne, z natury ma właściwe wyrażenie. Najbardziej rozpowszech­nionym przykładem takiego znaku jest rysu­nek. Możemy udowodnić, że w językach sło­wiańskich wzajemnie się zmieniały oznaczenia, pojęć „stuł” (krzesło) i „stoł” (stół): wyraz „stoł” z języka staroruskiego powinno się prze­tłumaczyć na współczesny język rosyjski — „to na czym się siedzi” (por. „prestoł” — tron), a polski „stół” (wymawia się „stuł”) tłumaczy- się na język rosyjski jako „stoł” (por. estoński „tool”).

W DZIEJACH LUDZKOŚCI

Nie sposób natomiast wyobrazić sobie rysunek stołu z zaznaczeniem, że w tym wy­padku oznacza on krzesło i że właśnie tak po­winien go rozumieć oglądający. W dziejach ludzkości, jakkolwiek daleko byś­my się cofnęli, wszędzie spotykamy dwa nie­zależne i równorzędne znaki kulturowe: słowo i rysunek. Każdy z nich ma własną historię. Dla rozwoju kultury prawdopodobnie koniecz­ne jest występowanie obydwu typów systemów znakowych. W książce tej nie możemy rozwa­żyć przyczyn warunkujących konieczność utrwalania informacji za pomocą właśnie tych dwóch odrębnych systemów znaków. Poprze­stajemy tylko na zasygnalizowaniu tego faktu, przechodząc obecnie do omówienia pewnych korzyści, wynikających zarówno z komunikacyj­nego użycia każdego z tych rodzajów znaków, jak i nastręczanych przez nie niedogodności.

ZNAKI IKONICZNE

Znaki ikoniczne cechuje większa zrozumia­łość. Weźmy następujący sygnał drogowy: lo­komotywa i trzy skośne pasy umieszczone po­niżej . Przedstawiony znak składa sie z dwóch części. Pierwsza — parowóz — ma charakter przedstawiający, druga — trzy sko­śne pasy — ma charakter umowny. Każdy, kto wie o istnieniu parowozów i kolei, patrząc na  ten znak domyśli się, że uprzedza się go o    czymś, co ma związek z tym zjawiskiem. Znajomość systemu znaków drogowych nie jest tutaj wcale konieczna. Ale żeby zrozumieć, co oznaczają trzy skośne pasy, należy koniecznie zajrzeć do informatora, jeżeli system znaków drogowych nie jest utrwalony w pamięci oso­by patrzącej.

UTRWALONY KOMUNIKAT

Po to, by odczytać szyld nad sklepem, trzeba znać język, ale by zrozumieć, co znaczy złocisty precelek nad wejściem lub odgadnąć po towarach wystawionych na wy­stawie (w tym wypadku pełnią one rolę zna­ków), co można tutaj kupić, żaden kod — jak się zdaje — nie jest potrzebny.Tak więc komunikat utrwalony za pomocą znaków umownych będzie sprawiał wrażenie zakodowanego, który dla zrozumienia wyma­ga znajomości specjalnego szyfru, podczas gdy znaki ikoniczne wydają się naturalne i zrozu­miałe. Nieprzypadkowo obcując z ludźmi mó­wiącymi”’ w niezrozumiałym dla nas języku uciekamy się do pomocy znaków ikonicznych do rysunków). Doświadczalnie udowodniono, że percypowanie znaków ikonicznych wymaga mniej czasu, a chociaż owa różnica w wielko­ściach absolutnych jest znikoma, wystarczy jednak, by właśnie im dawać pierwszeństwo w sygnalizacjach drogowych i na przyciskach aparatów wymagających maksymalnie szybkiej reakcji.

CHARAKTER UMOWNOŚCI

Tak więc, by zrozumieć przedstawienie ikoniczne na rys., trzeba znać reguły równoległego rzu­tu prostego, przedstawiania z profilu. Ponadto łatwo zauważyć, że wizerunek parowozu jest skrajnie schematyczny i nie odtwarza wszyst­kich szczegółów jego wyglądu zewnętrznego, lecz jest znakiem umownym, który sprawiałby takie właśnie wrażenie np. obok fotografii pa­rowozu, ale w połączeniu z pasami odbierany jest jako znak ikoniczny. Dodajmy jeszcze, że mamy do czynienia z umownością o charakte­rze metonimicznym: treści wizerunku lokomo­tywy nie stanowi przedmiot lub pojęcie „lo­komotywa”, ale „kolej”, która nie jest przed­stawiona na znaku. Tak więc nawet w tym najprostszym wypadku mamy do czynienia z faktem, że obrazowość nie jest właściwością absolutną, lecz względną. Rysunek i słowo su- ponują się wzajemnie — istnienie jednego nie jest możliwe bez drugiego.

PUNKT WYJŚCIA

Tak np. europejskie malarstwo im­presjonistyczne jawi się odbiorcy chińskiemu jako nic nie przedstawiająca mozaika koloro­wych plam; nam z kolei ów dystans kulturo­wy pozwala mylnie dostrzegać w archaicznych rysunkach człowieka w skafandrze, a w rytual­nym wizerunku meksykańskim —. podłużny przekrój rakiety kosmicznej. Gdy wchodzi w grę tak problematyczny kontakt z przedsta­wicielami cywilizacji pozaziemskiej, rysunki są tak samo bezużyteczne jak słowa’. Prawdopo­dobnie punktem wyjścia takiego komunikowa­nia mogłyby stać się graficzne odpowiedniki stosunków matematycznych. Dla istoty spoza kultury ziemskiej nie będzie zapewne żadnej różnicy między „zrozumiałym” rysunkiem a „niezrozumiałym” słowem, albowiem sama ta różnica w całości należy do cywilizacji ziem­skiej.

KOŃCZĄC ROZWAŻANIA

Kończąc rozważania na temat tych dwóch typów znaków, odnotujmy jeszcze jedną ich właściwość: znaki przedstawiające odbieramy zazwyczaj jako „w mniejszym stopniu znaki” niż słowa. Dlatego przeciwstawiają się one sło­wu także w opozycji: „mogą być narzędziem oszustwa — nie mogą być narzędziem oszus­twa”, w myśl znanego porzekadła: „lepiej jeden raz zobaczyć, niż sto razy usłyszeć”. Słowo mo­że być zarówno prawdziwe, jak fałszywe, a ry­sunek przeciwstawia się mu od tej strony w takim samym stopniu, w jakim świadomość współczesna przeciwstawia rysunkowi foto­grafię.Między znakami przedstawiającymi i umow­nymi zachodzi jeszcze jedna, istotna dla nas jróżnica: znaki umowne łatwo podlegają synta- gmatyzacji, układają się w szeregi. Formalny charakter ich planu wyrażenia sprzyja wyod­rębnianiu elementów gramatycznych, elemen­tów, których funkcja polega na zapewnianiu prawidłowych, z punktu widzenia danego sys­temu językowego, połączeń słów w zdania.

UŁOŻENIE ZDANIA

Uło­żenie zdania z przedmiotów wystawionych w witrynie sklepu (w tym wypadku każdy ele­ment jest znakiem ikonicznym samego siebie), uchwycenie istoty związków między jego po­szczególnymi składnikami i ustalenie między nimi jej granic — należy do zadań nader trud­nych. Tymczasem wystarczy zamienić przed­mioty na słowa, które je oznaczają, i zdanie ułoży się samo przez się. Znaki umowne są przystosowane do opowiadania, do two­rzenia tekstów narracyjnych, podczas gdy zna­ki i loniczne poprzestają na funkcji n a z y w a-znamienna, że egipskie pismo hieroglificzne, które można uznać za próbę stwo­rzenia tekstu narracyjnego na podstawie ikomcznej, bardzo szybko wypracowało system determmatywów, to jest umownych ‚ oznaczeń normalnych do przekazywania znaczeń grama­tycznych.